Przestrzeń do rozmowy → Nowa perspektywa → Kierunek działania
Rozwój zawodowy ·
Awans, a mimo to wątpliwości — skąd się biorą i jak sobie z nimi poradzić
Awansowałaś, awansowałeś. Zmieniło się stanowisko, wynagrodzenie, zakres odpowiedzialności. I zamiast satysfakcji, o której marzyłaś/eś przez ostatnie lata, czujesz coś zupełnie innego: niepokój, poczucie, że lada dzień ktoś odkryje, że tak naprawdę nie wiesz, co robisz.
To jeden z najczęstszych i najsłabiej nazywanych momentów w karierze. Nikt o nim nie mówi na spotkaniu gratulacyjnym. Nikt nie pisze o nim w ogłoszeniu o awansie. A mimo to spotyka niemal każdego, kto wchodzi w rolę większą niż ta, w której czuł się już pewnie.
Dlaczego awans budzi wątpliwości, a nie satysfakcję
W poprzedniej roli miałaś/eś dowody. Wiedziałaś/eś, co działa, bo widziałaś/eś to wielokrotnie. Znałaś/eś ludzi, procesy, niepisane zasady. Kompetencja była czymś namacalnym — potwierdzonym wynikami, opinią zespołu, własnym doświadczeniem.
Awans zabiera Ci ten grunt. Nowa rola nie ma jeszcze historii, w której mogłabyś/mógłbyś się oprzeć. Uczysz się na bieżąco, przy wszystkich, często bez czasu na przygotowanie. To, co wcześniej dawało poczucie kompetencji — powtarzalność, znajomość terenu — na chwilę znika. Mózg odczytuje to jako zagrożenie, nie jako naturalny etap rozwoju.
Dokłada się do tego coś głębszego: awans często zmienia nie tylko zakres obowiązków, ale i to, kim jesteś w oczach innych — i we własnych. Osoba, która była częścią zespołu, staje się osobą, która nim zarządza. Ktoś, kto wykonywał zadania, zaczyna oceniać cudzą pracę. Ta zmiana tożsamości bywa trudniejsza niż sama zmiana kompetencji.
Wątpliwości po awansie nie są dowodem, że nie nadajesz się do nowej roli. Są dowodem, że traktujesz ją poważnie.
Myśli, które pojawiają się najczęściej — i co jest w nich prawdą
Syndrom oszusta rzadko mówi wprost „nie umiem tego robić". Częściej mówi rzeczy subtelniejsze, trudniejsze do zakwestionowania. Warto je zobaczyć obok siebie: co jest myślą, a co faktem.
Myśl
Wszyscy inni na tym stanowisku wiedzą, co robią — tylko ja się uczę w locie.
Fakt
Każdy, kto obejmuje nową rolę, uczy się w locie. Różnica jest tylko taka, że nie widzisz cudzych wątpliwości — widzisz wyłącznie swoje.
Myśl
Dostałam/em ten awans przez przypadek albo przez sympatię, nie przez kompetencje.
Fakt
Decyzje awansowe rzadko zapadają bez podstawy. Ktoś, kto podejmował tę decyzję, widział konkretne dowody Twojej pracy — nawet jeśli sama/sam ich teraz nie widzisz.
Myśl
Jeśli poproszę o pomoc albo przyznam się do niepewności, uznają, że się nie nadaję.
Fakt
Pytanie o pomoc w nowej roli jest sygnałem dojrzałości, nie słabości. Osoby, które udają pewność, której nie mają, popełniają więcej kosztownych błędów niż te, które pytają na czas.
Same w sobie te myśli nie są niebezpieczne. Niebezpieczne jest traktowanie ich jak faktów i podejmowanie na ich podstawie decyzji — na przykład unikanie trudnych rozmów, nadmierne kontrolowanie każdego szczegółu albo milczenie tam, gdzie potrzebna byłaby Twoja opinia.
Jak przejść przez ten etap
Nazwij, czego dokładnie się boisz
„Mam wątpliwości" to zbyt ogólne, żeby coś z tym zrobić. Doprecyzuj: boisz się, że popełnisz błąd na oczach zespołu? Że zostaniesz porównana/y do poprzedniczki lub poprzednika? Że ktoś zapyta o coś, czego nie wiesz?
Nazwana obawa jest konkretna i możliwa do sprawdzenia. Nienazwana zostaje ogólnym, rozlanym niepokojem, z którym trudno cokolwiek zrobić.
Pomocne pytanie: Co dokładnie musiałoby się wydarzyć, żebym uznała/uznał, że sobie nie poradziłam/em? Często odpowiedź jest mało prawdopodobna albo możliwa do naprawienia.
Oddziel kompetencję od tożsamości
„Nie wiem jeszcze, jak to zrobić" to informacja o etapie nauki. „Nie nadaję się do tej roli" to wyrok na temat tego, kim jesteś. To dwa zupełnie różne zdania, a mózg w stresie chętnie zamienia jedno na drugie.
Za każdym razem, gdy pojawia się myśl o niekompetencji, spróbuj przeformułować ją z powrotem na konkretną umiejętność, której właśnie się uczysz. To nie ukrywanie problemu — to precyzyjniejsze jego nazwanie.
Zbierz dowody, nie tylko uczucia
Poczucie niekompetencji jest emocją, nie danymi. Warto skonfrontować je z faktami: co konkretnie zrobiłaś/eś dobrze w ostatnim miesiącu? Jaką decyzję podjęłaś/podjąłeś, która się sprawdziła? Co powiedział Ci ktoś, komu ufasz?
Zbieranie takich dowodów na bieżąco — choćby w notatniku — jest szczególnie ważne w pierwszych miesiącach nowej roli, kiedy pamięć naturalnie mocniej rejestruje potknięcia niż sukcesy.
Zredefiniuj, co znaczy „być dobrym w tej roli"
Często porównujemy się do wersji siebie sprzed awansu — kogoś, kto miał już wszystkie odpowiedzi w poprzedniej roli. To niesprawiedliwe porównanie. Bycie dobrym w nowej roli na starcie nie oznacza znać wszystkie odpowiedzi. Oznacza wiedzieć, jak je znaleźć, i nie bać się o nie zapytać.
Ten sam standard, który stosowałaś/eś do siebie po latach doświadczenia, nie może obowiązywać w pierwszym miesiącu nowej roli.
Znajdź kogoś, kto już tam był
Rozmowa z kimś, kto przeszedł podobną zmianę, jest jednym z najszybszych sposobów na zmniejszenie poczucia izolacji. Usłyszenie „ja też się tak czułam/em na początku" od kogoś, kogo szanujesz, potrafi zdjąć więcej ciężaru niż tygodnie samodzielnego przekonywania się, że wszystko jest w porządku.
To nie musi być formalny mentoring. Czasem wystarczy jedna szczera rozmowa z osobą o krok dalej na tej samej drodze.
Daj sobie okres przejściowy
Kompetencja w nowej roli buduje się w miesiącach, nie w dniach. Zamiast oczekiwać od siebie pełnej biegłości od pierwszego tygodnia, warto świadomie założyć okres — na przykład trzy miesiące — w którym uczenie się jest częścią pracy, a nie dowodem na to, że coś jest nie tak.
Ramy czasowe zmieniają perspektywę: z „coś jest ze mną nie tak" na „jestem we właściwym miejscu tego procesu".
Najczęstsze błędy przy radzeniu sobie z wątpliwościami po awansie
Porównywanie się do poprzedniczki lub poprzednika
Widzisz efekt ich pracy po latach, a swoją dopiero zaczynasz. To porównanie z założenia jest nieuczciwe wobec Ciebie.
Ukrywanie wątpliwości za wszelką cenę
Udawanie stuprocentowej pewności kosztuje więcej energii niż sama niepewność — i odcina Cię od wsparcia, które mogłabyś/mógłbyś otrzymać.
Nadkompensacja przez nadmierną pracę
Praca po godzinach ma udowodnić, że „zasługujesz" na stanowisko. W rzeczywistości prowadzi prosto do wyczerpania, nie do pewności siebie.
Czekanie, aż poczujesz się gotowa/y
To poczucie zwykle przychodzi po działaniu, nie przed nim. Czekanie na pewność siebie przed podjęciem decyzji często oznacza czekanie w nieskończoność.
Traktowanie każdej trudności jako dowodu na niekompetencję
Trudność w nowej roli to informacja, że rola jest nowa — nie że jesteś do niej niedopasowana/y. Doświadczeni menedżerowie też mają trudne tygodnie. Różnica polega na tym, że nie interpretują ich jako wyroku na własne kompetencje.
Mini ćwiczenie: dowody kompetencji
Weź kartkę i odpowiedz na poniższe pytania — konkretnie, bez umniejszania:
Zapisz swoje odpowiedzi
Jaką decyzję podjęłam/podjąłem w tej roli, która się sprawdziła?
Co konkretnie zrobiłam/em dobrze w ostatnim miesiącu?
Kto i kiedy dał mi konkretną, pozytywną informację zwrotną?
Czego nauczyłam/nauczyłem się w ciągu ostatnich czterech tygodni, czego nie umiałam/em wcześniej?
Gdyby przyjaciółka lub przyjaciel opowiedział mi o swoich pierwszych miesiącach w podobnej roli, czy oceniłabym/oceniłbym ją tak surowo, jak oceniam siebie?
Chodzi o to, żeby zbudować bazę faktów, do której możesz wracać, kiedy niepewność znów się pojawi — a pojawi się, i to jest normalne.
Kiedy warto skorzystać z rozmowy coachingowej?
Warto rozważyć profesjonalną rozmowę, jeśli:
wątpliwości nie słabną mimo upływu miesięcy w nowej roli,
zauważasz, że unikasz decyzji lub rozmów, których wcześniej byś nie unikała/ł,
porównujesz się z innymi w sposób, który stale obniża Twoją pewność siebie,
pracujesz więcej niż kiedykolwiek, a mimo to czujesz, że to nie wystarcza,
potrzebujesz przestrzeni, w której możesz powiedzieć wprost „nie wiem", bez oceny,
chcesz świadomie zbudować sposób bycia w nowej roli — zamiast tylko przez nią przetrwać.
Coaching na tym etapie nie polega na przekonaniu Cię, że wątpliwości są nieuzasadnione. Polega na tym, żeby przestały prowadzić za Ciebie.
Podsumowanie: wątpliwości nie są przeciwieństwem gotowości
Jeśli po awansie czujesz więcej niepokoju niż satysfakcji, nie jesteś wyjątkiem — jesteś w większości. Nowa rola z definicji zabiera grunt, na którym stałaś/eś pewnie, i daje w zamian coś, co dopiero trzeba zbudować.
Wątpliwości, które się pojawiają, nie są dowodem pomyłki w decyzji o awansie. Są częścią procesu, przez który przechodzi niemal każdy, kto bierze na siebie więcej odpowiedzialności, niż miał wcześniej.
Nazwij, czego się boisz. Oddziel kompetencję od tożsamości. Zbieraj dowody, nie tylko emocje. Daj sobie czas, którego sama/sam byś nie żałowała/ł nikomu innemu w tej sytuacji.
A jeśli te wątpliwości zaczynają ważyć więcej niż powinny — rozmowa z kimś z zewnątrz często pomaga zobaczyć, że droga, którą idziesz, jest bardziej prosta, niż się teraz wydaje.
Mierzysz się z wątpliwościami po awansie lub zmianie roli?
W Balance BCC pracuję z osobami, które wchodzą w nowe, większe role zawodowe i szukają sposobu, by poczuć się w nich pewnie — bez udawania i bez wypalenia po drodze.