Anatomia dobrego pytania
Różnica między rozmową, która brzmi pomocnie, a rozmową, która naprawdę prowadzi dalej, rzadko widać na pierwszy rzut oka. Oba rodzaje pytań mogą brzmieć empatycznie. Różnią się tym, co robią z odpowiedzią klienta.
Zakłada odpowiedź, zanim ją usłyszy.
„Czy to może obawa przed zarządzaniem ludźmi?"
Zaprasza do opowiedzenia, nie zakłada kierunku.
„Opowiedz, co się dzieje."
Nakleja gotową etykietę zamiast dopytać.
„To brzmi jak syndrom oszustki."
Wraca do tego, co klient właśnie powiedział.
„Zatrzymałabym się przy słowie »powinnam«."
Brzmi jak pytanie, w rzeczywistości jest namową.
„Czy nie sądzisz, że warto spróbować?"
Pyta, co wiadomo na pewno, a co jest przypuszczeniem.
„Skąd to wiesz?"
Zamyka temat jedną, gotową ramą.
„Każdy lider na początku się bał."
Testuje, czy to, co wydaje się pewne, faktycznie jest prawdą.
„Co by się stało, gdybyś zapytała?"
Lewa kolumna brzmi nieźle w oderwaniu — problem w tym, że każde z tych pytań w praktyce zamyka rozmowę, zamiast ją otwierać. Prawa kolumna zostawia więcej miejsca na to, żeby klient sam doszedł do czegoś, czego wcześniej nie widział.
Przykłady
Ta sama sytuacja, ta sama klientka — poprowadzona dwa razy. Rozmowa, która brzmi pomocnie, i rozmowa, która naprawdę prowadzi do innego pytania.
Zobacz przykład →
Ta sama sytuacja, ta sama klientka — poprowadzona dwa razy. Różnica między szybkim doradzaniem a rozmową, która dochodzi do tego, co naprawdę blokuje odmówienie.
Zobacz przykład →
Inny format — nie jedna rozmowa, tylko proces kilku sesji. Studia czy praca, TikTok kolegów, wyprowadzka, związek — bez wybierania za klienta.
Zobacz przykład →Kolejne historie będą pokazywać coaching w innych sytuacjach zawodowych i prywatnych.