Poniższy scenariusz jest fikcyjny — ilustruje typowe wzorce rozmów i nie jest zapisem prawdziwej sesji. Rozmowy, które prowadzę z klientami, pozostają poufne.
Sytuacja: Marta ma 38 lat, pracuje i ma rodzinę. Od kilku lat czuje, że wszyscy czegoś od niej potrzebują — rodzice proszą o pomoc, siostra zostawia jej swoje sprawy „na chwilę", znajomi zakładają, że dostosuje się do terminu. Marta często zgadza się automatycznie. Dopiero później pojawia się złość i poczucie, że znowu zrobiła coś wbrew sobie. Przychodzi na sesję z pytaniem: „Jak nauczyć się w końcu mówić nie?"
Wersja 1 — rozmowa, która brzmi pomocnie
Coach
Cześć Marto. Co się dzieje?
Marta
Znowu zgodziłam się pomóc siostrze, chociaż kompletnie nie miałam na to czasu.
Coach
Musisz nauczyć się stawiać granice.
Coach
Możesz powiedzieć: »Przykro mi, ale tym razem nie mogę«. Nie musisz się tłumaczyć.
Marta
Tylko że ona się obrazi.
Coach
To już nie jest Twoja odpowiedzialność.
Coach
Spróbuj następnym razem odmówić. Zacznij od małych rzeczy.
Marta
Okej... spróbuję. Chociaż nie wiem, czy mi to wyjdzie, bo zawsze jak ktoś się na mnie obrazi, to [zawiesza głos] ...nieważne.
Coach
To już mały krok w dobrą stronę. Zobaczysz, że z czasem będzie łatwiej.
Co tu nie zadziałało?
- coach szybko nazwał problem za Martę,
- uznał, że rozwiązaniem jest „nauczyć się mówić nie",
- dał gotowy komunikat do powtórzenia,
- powiedział, jak Marta powinna myśleć o reakcji siostry,
- przeszedł do działania, zanim ustalił, co naprawdę ją blokuje.
Efekt: Marta wychodzi z sesji z kolejną radą, którą prawdopodobnie już wcześniej znała.
Wersja 2 — rozmowa, która prowadzi dalej
Coach
Cześć Marto. Opowiedz, co się dzieje.
Marta
Chcę się nauczyć mówić nie.
Coach
Co dzieje się w Tobie w tej chwili, kiedy chcesz powiedzieć nie, ale ostatecznie mówisz tak?
Marta
Od razu myślę, że ktoś się obrazi.
Coach
I co byłoby dla Ciebie trudne w tym, że ktoś się obrazi?
Marta
Że pomyśli, że jestem egoistką.
Coach
Co dla Ciebie znaczy być egoistką?
Marta
[pauza] ...Chyba od zawsze byłam tą osobą, na której można polegać.
Coach
A gdybyś przestała być zawsze dostępna, czego obawiasz się, że stracisz?
Marta
Może przestanę być tą dobrą córką, siostrą… osobą, której wszyscy potrzebują.
Coach
Kiedy mówisz, że boisz się przestać być »tą dobrą córką, siostrą, osobą, której wszyscy potrzebują« — to czego tak naprawdę chciałabyś się nauczyć?
Marta
[dłuższa cisza] ...Chyba nie tyle mówić »nie«. Bardziej być w porządku ze sobą również wtedy, kiedy ktoś jest niezadowolony z mojej decyzji.
Coach
Co konkretnie mogłoby Ci pomóc zachować się następnym razem inaczej? W jakiej jednej sytuacji chciałabyś to sprawdzić?
Marta
Z siostrą. Gdy kolejny raz zadzwoni z czymś na ostatnią chwilę.
Coach
Co chciałabyś wtedy zrobić, gdybyś nie musiała chronić jej przed rozczarowaniem?
Marta
Najpierw sprawdzić, czy w ogóle mam na to przestrzeń. I nie odpowiadać od razu.
Coach
Czyli zamiast automatycznego „tak" — co konkretnie by się zmieniło?
Marta
Nie będę odpowiadać od razu. Najpierw sprawdzę, czy naprawdę chcę i mogę się zgodzić.
„Jak nauczyć się mówić »nie«?"
↓
Jak być w porządku ze sobą również wtedy, kiedy ktoś nie jest zadowolony z mojej decyzji?
Dlaczego druga rozmowa prowadzi dalej
W pierwszej rozmowie każde zdanie brzmiało sensownie z osobna. Problem w tym, że coach sam nazwał temat — uznał, że chodzi o brak techniki odmawiania — i od razu podał gotowy komunikat. Gdy Marta spróbowała powiedzieć coś więcej („bo zawsze jak ktoś się na mnie obrazi, to...") — rozmowa już toczyła się dalej, bez miejsca na to zdanie.
W drugiej rozmowie coach nie zaproponował ani jednej techniki. Zamiast tego pytał, co dzieje się w Marcie w momencie, w którym „nie" zamienia się w „tak". Krok po kroku doszli do przekonania, które stało za automatyczną zgodą — że bycie tą, na której można polegać, jest częścią tego, kim Marta jest dla innych. Dopiero wtedy pytanie „jak powiedzieć nie" mogło zmienić się w pytanie o to, co Marta właściwie chce dla siebie zrobić inaczej.
Z czym przyszła
Z pytaniem „jak nauczyć się mówić nie" i przekonaniem, że brakuje jej odpowiedniej techniki.
Czego nie widziała
Że automatyczne „tak" pomagało jej uniknąć sytuacji, w której ktoś mógłby być z niej niezadowolony.
Co odkryła
Że w jej przypadku trudność nie dotyczyła przede wszystkim samego słowa „nie", ale tego, co oznaczało dla niej cudze niezadowolenie.
Co wie po rozmowie
Że nie potrzebuje gotowej formułki na „nie" — potrzebuje chwili, żeby sprawdzić, czy naprawdę chce i może się zgodzić, zanim odpowie.
Pierwszy krok
Przy najbliższej prośbie siostry — nie odpowiadać od razu, tylko najpierw sprawdzić, czy jest na to przestrzeń.
Czego coaching tutaj nie zrobił
Coaching nie sprawił, że siostra Marty przestanie się obrażać. Nie dał też Marcie uniwersalnej formuły odmawiania. Pomógł jej zobaczyć, dlaczego automatycznie mówi „tak", i zdecydować, co chce zrobić inaczej następnym razem.
Jeśli ten wzorzec — trudność z odmawianiem, obawa przed cudzym rozczarowaniem — pojawia się częściej niż w jednej relacji, może pomóc artykuł o stawianiu granic. Jeśli dotyczy głównie rodziny, zobacz też tekst o trudnych relacjach rodzinnych. A jeśli szukasz szerszego spojrzenia na to, czego właściwie chcesz dla siebie, sprawdź, czym jest life coaching.
← Zobacz więcej przykładów w Coaching w praktyce